sobota, 27 stycznia 2018

Moje bazgrojki - 27.01.2018

Wstyd

Mały, czerwony człowiek, nie rozumie co tak naprawdę robi.
Stoi wśród ludi na środku drogi i czuje, że się boi.
Boi się decyzji przez siebie podjętych.
Boi się niektórych ludzi, szyderczo do niego uśmiechniętych.
Nie wie, ile tak naprawdę czasu potrwa,
Nim będzie znów gotów spojrzeć w ich dusz okna.  
Choć powoli wraca spokój
I ucieka gdzieś cały niepokój.
On dalej potrzebuje przerwy.
Bo w końcu muszą odejść gdzieś te nerwy.
Wdech, wydech, jeden, drugi
I znikają już ciemności sługi.
Radość znów się wdziera do serca,
A z podjętych decyzji już się nikt nie wykręca.
Wie, że warto było próbować.
Chociaż nie do końca wiedział jak się przy tym zachować.

-Nienormalna