Przemyślenia

20.10.2019r. - Zgubiłam się i nie bardzo wiem którędy wrócić. Czy zechciałby mi Pan pomóc?
22.06.2019r. - Pamiętasz jak chciałeś być moim amuletem na szczęście? Jak chciałeś żeby cały pech, który mnie spotyka jakimś cudem odszedł? Bardzo nieświadomie to robiłeś, Cudny.
Niestety, Ty odszedłeś,a pech postanowił wrócić.
10.02.2019r. - Wracając nie miałam na nic innego ochoty jak tylko przyjść, położyć się obok Ciebie spocona, zmęczona. Mocno Cię przytulić, pocałować najnamiętniej jak potrafię, wstać i iść się umyć z spokojem i świadomością, że Ty tam jesteś.
Ale Ciebie nie ma...
3.02.2019r. - Przychodzi taki moment kiedy najzwyczajniej w życiu się poddajesz i nie chcesz nic więcej. Za bardzo tęsknisz.
7.11.2018r. - Dzisiaj nie umiałam zasnąć. Myślałam o Tobie.
30.09.2018r. - Jesień to taka choroba serc.
11.09.2018r. -  Nie wiem, czy to kolejna śmierć, czy po prostu już obojętność na to co się dzieje.
11.09.2018r. - Jak głupim trzeba być, żeby nadal wierzyć, że to co robimy może jeszcze coś zmienić? Skoro wcześniej nic nie zmieniło to i najpewniej teraz tak się nie stanie. Więc dlaczego dalej próbuję?
11.09.2018r. - Co takiego zrobiłam, że zawsze muszę obrywać rykoszetem? 
4.09.2018r. - Tak dawno nie uczestniczyłam, że aż zapomniałam jak bardzo ludzie mogą być zepsuci.
10.07.2018r. - Uśmiecham się do wspomnień, bo tylko one mi zostały. 
18.06.2018r. - Zepsułam, jak zawsze zresztą. Nie wyszło.
17.06.2018r. - Coraz cięższe te noce, coraz mniej spadających gwiazd na niebie.
16.06.2018r. - Czuję się jak narkoman na odwyku.
15.06.2018r. - Umyśliłam sobie nie płakać, nie krzyczeć, nie drażnić. Nawet tak banalnie proste cele mi nie wychodzą.
14.06.2018r. - Śniłeś mi się. Nieziemsko ciężko mi po takich snach wraca się do rzeczywistości. 
27.05.2018r. - Dzisiaj w nocy, chyba po prostu coś we mnie umarło. 
15.05.2018r. - Szczerze uwielbiam tą całą miłość. Jest bardzo poetycka. 
14.05.2018r. - Nie znoszę poniedziałków. Od jakiegoś czasu, mają nieprzyjemny zwyczaj przynosić zawsze złe nowiny. 
11.04.2018r. - Dalej czuję Twój dotyk na swoim ciele.
6.04.2018r. - Dzięki Tobie chyba nauczę się tańczyć cza-cze.
6.04.2018r. - Niesamowicie nie lubię tego stanu, kiedy nie wiem, co, jak i dlaczego.
16.03.2018r. - Mam wrażenie, że dzisiaj wszystko robię źle.
16.03.2018r. - Roskosz, radość i pożądanie, widniejące na twojej twarzy, to wspaniałe składniki przepisu na najcudowniejszy widok na świecie. 
11.03.2018r. -Mam ochotę zniknąć.
Zamknąć się, nie pokazywać nikomu, z nikim nie rozmawiać, uciec od tego wszystkiego.
Chyba jedynym lekarstwem na to, żebym wyszła z tego stanu są Twoje ramiona.
07.03.2018r. - Twój uśmiech jest najjaśniejszy z wszystkich. Błagam, niech on będzie moim światłem. Już codziennie.
09.02.2018r. - I choć nie powinnam tego robić przyłapuję się na tym, że patrząc na Ciebie zapominam co chcę powiedzieć i uzmysławiam sobie, że cały dzień mogę Pochłaniać Cię spojrzeniem. 
27.01.2018r. - Jak mam sobie ułożyć w spokoju życie, wiedząc, że tam gdzieś jesteś Ty? Ty będący tym cholernym ideałem.
26.01.2018r. - Uwielbiałam ją.
Wyglądała słodko i niewinnie.
Lecz w oczach było widać nieugaszony żar szaleństwa.
I chociaż było to tylko złudzeniem, naprawdę wierzyłam w to, że te szaleństwo przetrwa z nią do końca dni.
Oj, ja głupia tak bardzo się myliłam.
25.12.217r. - Przez Ciebie dowiedziałam się co to znaczy budzić się w niebie. Oj, ja głupia myślałam, że jesteś zbawieniem, lecz Ty okazałeś się tylko złudzeniem. Aniele mój bez skrzydeł...
23.11.2017r. - Ból i zmartwienia podobno zapisane są w nas od początku istnienia. 
11.11.2017r. - Człowiek podobno najlepiej wyraża siebie kiedy jest inspirowany bólem. To już chyba zahacza pod nowy rodzaj masochizmu.
11.11.2017r. - Mam kurwa dość.
08.10.2017r. - Szukanie sensu bywa po prostu czasami za bardzo przytłaczające. Dlatego niekiedy wewnętrznie umieram tylko po to by móc odrodzić się na nowo i niczym feniks powstać
z popiołów.
06.09.2017r. - To niesamowite ile rzeczy chciałbym Ci powiedzieć, ile myśli przekazać. I chociaż wiem, że powinnam to zrobić za bardzo boję się reakcji. Dlatego myśl szczerej rozmowy tak bardzo mnie przeraża. Po prostu się boję otwarcia przed kimś. W szczególności przed kimś na kim mi zależy.
12.08.2017r. - Tylko wewnętrzny spokój nas uratuje od zła.
08.08.2017r. - Choć na świat nie przyszedłeś, zawsze w mej pamięci będziesz.
29.07.2017r. - Niesamowite ile radości może wnieść do życia jeden telefon odebrany w środku nocy.
10.06.2017r. - Miałam ochotę rozpłynąć się z radości i tęsknoty. Tęskniłam za ludźmi. Cieszyłam się poznając nowych. Idąc obok stoisk z piwem usłyszałam rozmowę dwóch mężczyzn obok których akurat przechodziłam "Mężczyzna nr 1: Szukamy szczęścia!
Mężczyzna nr 2: Chyba je znalazłem!
Mężczyzna nr 1: Gdzie?!
Mężczyzna nr2: Właśnie obok nas przeszło..."
Uśmiech na mojej twarzy spowodowany radością z doznań całego dnia powiększył się jeszcze bardziej.

14.05.2017r. -

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz