Senne marzenia
Gorycz złych wspomnień odeszła w niepamięć. Jakbyśmy istnieli tylko my i ten świat z szkła. Wśród ciągłego pośpiechu ludzi dookoła, jedyne co wprowadzało beztroskę to Twoje ramiona. Czas stanął. Na ile? Oby na wieczność. Oddech śmierci na karku przestał być straszny, gdy usłyszeć Twój śpiew było mi zaszczyt. Nagle STOP. Obrót o sto osiemdziesiąt stopni, wszystko wraca do normy. Uczucia powróciły, a śmierć znów zaczęła odliczać godziny. I nagle pojęliśmy, że nie w tych ramionach co powinniśmy ukojenia zranionych dusz szukaliśmy.
- Nienormalna
Gorycz złych wspomnień odeszła w niepamięć. Jakbyśmy istnieli tylko my i ten świat z szkła. Wśród ciągłego pośpiechu ludzi dookoła, jedyne co wprowadzało beztroskę to Twoje ramiona. Czas stanął. Na ile? Oby na wieczność. Oddech śmierci na karku przestał być straszny, gdy usłyszeć Twój śpiew było mi zaszczyt. Nagle STOP. Obrót o sto osiemdziesiąt stopni, wszystko wraca do normy. Uczucia powróciły, a śmierć znów zaczęła odliczać godziny. I nagle pojęliśmy, że nie w tych ramionach co powinniśmy ukojenia zranionych dusz szukaliśmy.
- Nienormalna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz