poniedziałek, 25 czerwca 2018

Moje bazgrojki - 22.06.2018

Żyję z nadzieją. 

W sumie to bez "z", ja po prostu żyje tą nadzieją.
Nadzieją na to, że kiedyś uda mi się samą siebie pozbierać w całość, nikomu nie musząc tłumaczyć dlaczego się rozsypałam, bo sama tego nie wiem.
Co wiem, to to, że moje wnętrze można przyrównać do wazonu w trakcie sklejania na nowo.
Ślady po sklejaniu, nie znikną, nigdy.

-Nienormalna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz