Sztuka życia
Siedzę na ulicy, pusta droga
Tylko ptaki dookoła.
Mam dość życia w złości,
Myślę jak zaczerpnąć tu miłości.
Lecz miłości ciągły brak,
Gdzieś w oddali przelatuje zagubiony ptak.
Ciągła wrogość, w głowie zamęt straszny,
Wraz twarzy stale kwaśny.
Brak odwagi, brak pociechy;
Z życia ciągły brak uciechy.
Ptaki ciche, a ja sam
Pośród złości i wrogości trwam.
- Nienormalna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz